Seo a walidacja | Profesjonalne Pozycjonowanie pageTracker._initData(); pageTracker._trackPageview();

Zapewne każdy kto wysłał zapytanie do firmy zajmującej się SEO i pozycjonowaniem usłyszał informacje na temat działania zwanego optymalizacją strony. Oczywiście mowa tutaj o przystosowaniu naszej strony do wymogów wyszukiwarek internetowych. Wiąże się to ze zmianami w kodzie strony, ale nie będę się o tym teraz rozpisywał. Chciałbym jednak nawiązać do tego, iż ogromna większość stron internetowych reprezentujących firmy zajmujące się pozycjonowaniem nie spełnia weryfikacji poprawności składniowej. Mowa tutaj oczywiście o popularnym standardzie W3C.  Jaka jest jego rola i znaczenie dowiecie się czytając ten artykuł. Szczególnie proszę zwrócić uwagę na temat Co dają standardy. Analiza tego tekstu powinna dać wam wiele do zrozumienia.

Dla mnie śmieszną rzeczą jest zapewnianie klienta, że jego strona będzie dobrze zoptymalizowana i przystosowana do standardów sieciowych, skoro sama strona firmy zajmującej się pozycjonowaniem nie może się tym pochwalić. Pewnie zapytacie mnie czy brak walidacji ma wpływ na pozycję strony w wyszukiwarkach. Powiem i tak i nie :) . Na razie samo Google mówi, że nie ma. Ale nie oznacza to, że w przyszłości ta sytuacja się nie zmieni. Co najlepsze sama witryna Google nie przechodzi walidacji. Jednak jest to spowodowane innymi względami i zostało wyjaśnione przez samego pracownika tej firmy. Niebawem dokonam tłumaczenia tego krótkiego filmu i wyjaśnię co i jak. Tymczasem należy pamiętać, iż Google zwraca uwagę na czas ładowania się stron i coraz częściej ma to istotny wpływ na rankingi. A częstą sytuacją jest to, że strony bez walidacji W3C ładują się dłużej. Tak więc jest nad czym myśleć :) . Zresztą nieco więcej na ten temat można znaleźć także tutaj.

Generalnie to co chciałbym wam przekazać jest bardzo proste. Skoro ktoś, kto uznaje się za profesjonalistę w pewnej dziedzinie popełnia podstawowe błędy, to jak może oferować nam poprawną optymalizację strony? Czy jest to logiczne? Dla mnie niezupełnie. Ciekaw jestem czy po tym artykule coś się zmieni. Niebawem ruszamy z kanałem na YouTube, więc będzie o nas nieco głośniej i może wtedy niektórzy zauważą co jest nie tak.

Leave a Reply